10-15 tys. martwych członków OFE
 Oceń wpis
   

Pani Katarzyna Ostrowska w dzisiejszym numerze Rzeczpospolitej porusza bardzo ważny z punktu widzenia każdego z nas problem pieniędzy zmarłych Polaków, które leżą w zapomnieniu w różnych instytucjach finansowych.


Zapomniane 2 mld zł zmarłych

Blisko 1,5-2 mld zł to olbrzymia kwota, temat na pewno będzie podejmowany przez innych fiansowychblogerów, ja chciałbym się jednak skupić na OFE. O ile zrozumiałym jest iż banki lub zakłady ubezpieczeń, czy fundusze inwestycyjne o śmierci klienta mogą dowiedzieć się tylko z aktu zgonu dostarczonego przez spadkobierców/rodziny, to w przypadku OFE bezpańskich pieniędzy powinno być niewiele, wszak:

KTO JAK KTO, ALE ZUS WIE O ŚMIECI OBYWATELA

Skoro ZUS wie o śmierci obywatela i przekazuje rodzinie kwotę na pochówek, powinien automatycznie zawiadomić o tym fakcie OFE. Dalej OFE powinno kontaktować się z rodziną/uposażonymi i przekazywać im zgromadzone środki. Niby proste jednak nie wszyscy są zarejestrowani w ZUS w chwili śmierci.

Jak czytamy w Rzeczpospolitej: "Według ZUS dotąd zmarło ponad 94 tys. klientów funduszy. Z naszych informacji wynika, że OFE mają wiedzę o ok. 80 tys. klientów, którzy odeszli, a ich spadkobiercy lub uposażeni zgłosili się po ich oszczędności. To może oznaczać, że o pieniądze (jeśli takie są na koncie) ponad 10 tys. nikt się nie upomniał. Jeśli przyjąć, że przeciętnie na rachunku uczestnika II filara jest ok. 15 tys. zł, daje to kwotę ok. 150 mln zł. ZUS nie ma jednak pełnej informacji o liczbie zmarłych. I jak uważa Paweł Pytel, prezes Aviva PTE, Polacy mogli zapomnieć o pieniądzach nawet ok. 20 tys. klientów II filara. Daje to więc nawet 300 mln zł."

10-15 tysięcy osób i 150-300 mln zł to duże liczby, zastanawiam się, czy aby na pewno na linii ZUS-OFE przebiega wszystko sprawnie?

Eh, ten system elektroniczny ZUSu

O tym, że ZUS ma problemy z bazą danych identyfikującą ludzi po numerze NIP wiemy nie od dzisiaj. Komunikacja pomiędzy funduszami i ZUS odbywa się elektronicznie poprzez pliki z danymi. Od niedawna ZUS wprowadził nowy rodzaj pliku, to jest plik ZGO, który ma za zadanie informować fundusz o tym, że osoba zarejestrowana w Funduszu nie żyje. Takie pliki OFE otrzymują od stycznia tego roku.

Następnie OFE kontaktują się listownie z rodzinami/uposażonymi.

ZUS przekazuje OFE informacje o śmierci na podstawie danych przekazanych przez płatnika, np. pracodawcy, który musi wyrejestrować pracownika z ubezpieczenia. Czasami pojawiają się pomyłki np. płatnik podając przyczynę wyrejestrowania z ZUS, wskazuje kod liczbowy "zgonu”, a nie kod "inna przyczyna wyrejestrowania”.

Jednym słowem, prawdopodobieństwo zaistnienia sytuacji w której może dojść do pomyłki jest DUŻE. Pomylić się może:
- pracodawca,
- ZUS,
- OFE,
- poczta polska lub inny doręczyciel listu.

Sam członek OFE również może przyczynić się do braku przekazania środków najbliższym, po przez:

- nie poinformowanie rodziny, że jest członkiem OFE,
- brak wskazanych osób uposażonych,
- zaniechanie aktualizacji danych.

ZAPAMIĘTAJ!

Pieniądze w OFE (jak i w wielu innych instytucjach finansowych) nie przepadają w momencie śmierci - SĄ DZIEDZICZONE. Warto zatem o tym pamiętać!
- warto aktualizować dane,
- warto wskazać osobę/y uposażoną/e,
- warto w tak trudnej sytuacji przypomnieć rodzinie/znajomym o fakcie dziedziczenia środków zgromadzonych na koncie w OFE.

Komentarze (9)
Axa, Generali oraz PZU liderami lutowej sesji transferowej
 Oceń wpis
   

Ponad 142 tysiące osób przeszło z sukcesem do nowego OFE, jest to niespełna 1% wszystkich członków OFE. Od maja 2009 roku kwartalnie liczona liczba transferów nie spadła poniżej 140 tysięcy.

1% kwartalnie oraz 4% klientów zmieniających OFE w ciągu roku, nie jest olbrzymią liczbą, chociaż przeciwnicy akwizytorów i akwizycji podnoszą ten argument na każdym kroku i twierdzą, że "dłużej tak być nie może".

Najbardziej aktywną siecią sprzedaży, od ładnych kilku lat, pochwalić się może OFE AXA. Jej akwizytorzy zdobyli ponad 27 tysięcy klientów netto z innych funduszy (liczba po odjęciu odchodzących od przychodzących). Wynik ten robi szczególne wrażenie na tle kolejnych w zestawieniu OFE Generali oraz OFE PZU po około +10 tysięcy członków netto.

Najgorszymi wynikami netto mogą się pochwalić największe fundusze OFE AVIVA (-28 tys.), OFE ING (-10 tys.) oraz Amplico (-5 tys.).



Cytując Rzeczpospolitą: "– Fundusze, które pobierają wyższe opłaty, wzmocniły akwizycję i pozyskują osoby od funduszy, które mają je niższe. Podejrzewam, że ten trend będzie się nasilał. Potwierdzą to przypuszczenie kolejne sesje transferowe – uważa Paweł Pytel, prezes Aviva PTE."

Nie do końca zgadzam się z prezesem Aviva. To nie jest tak, że inne fundusze wzmacniają akwizycję. Po prostu największe OFE osłabiły akwizycję, obniżając drastycznie wynagrodzenia swoim pracownikom, a pozostałe PTE utrzymały wynagrodzenia akwizytorów bez zmian, na poziomie sprzed obniżenia opłat. Oczywiście trend będzie się nasilał, o ile największym OFE nie uda się wylobbować całkowitego zakazu akwizycji, ewentualnie zakazu akwizycji na rynku wtórnym/zmian OFE. Obserwując wnikliwie rynek OFE dostrzec można, że obecny rok będzie przełomowy dla akwizytorów OFE. Wszystko wskazuje na to, że po zmianach opłat PTE są skłonne do ograniczeń. Polsat mówi to otwarcie od dawna, teraz dołączają do niego AVIVA oraz ING, sądzę, że fundusze z końca rankingów, które tracą regularnie klientów w sesjach transferowych, także będą przychylne wszelkim ograniczeniom akwizycji na rynku wtórnym.

Komentarze (4)
776 mln zł dla PTE, 446 mln zł dla akwizytorów OFE
 Oceń wpis
   

Pan Marcin Bojanowski dorzucił do swego portfolio kolejny negatywny artykuł nt. akwizytorów OFE: Pół miliarda dla akwizytorów OFE. Z naszych składek. Wygląda na to, że Gazeta Wyborcza, która jak sama twierdzi, stoczyła zwycięski "Bój o wyższą emeryturę" i odtrąbiła wielki sukces (opłaty pobierane przez OFE zostały obniżone z 7% do 3,5%, dzięki decyzji obecnego rządu), teraz rozpoczyna "Bój o mniej dla akwizytorów/więcej dla PTE":

446 mln zł dla akwizytorów OFE

W artykule czytamy: "- Łatwo policzyć, że naprawdę na prowizje wydaliśmy w rok ponad pół miliarda, to chore - mówi "Gazecie" prezes jednego ze średniej wielkości towarzystw. Nie chce, żeby podawać jego nazwisko, bo "po co się narażać całemu środowisku". - Wszystko samo się wyprostuje, bo od tego roku dostajemy mniej pieniędzy z opłat od klientów i każdą złotówkę trzeba oglądać dwa razy - ucina."

Skoro rynek sam się wyreguluje i wynagrodzenia zostaną obniżone, to po co ten raban i artykuły? Może chodzi o przygotowanie społeczności akwizytorów do zmian? Chyba tak, gdyż anonimowy prezes nie powiedział całej prawdy... Na pewno Aviva (45,2 mld zł) i ING (43,2 mld zł) nie mają wyjścia i ostro zetną prowizje. Od 01-01-2010 OFE nie mogą pobierać opłaty za zarządzanie od każdej złotówki powyżej 45 mld zł aktywów. Jednak np. PZU, któremu do limitu brakuje ok. 20 mld zł, czy Axa z celem 2 mln klientów w roku 2012, mogą swoim akwizytorom zaproponować więcej niż Aviva czy ING. I jestem pewien że to zrobią, po to aby podkraść liderom jak najwięcej klientów, tym bardziej, że coraz głośniej lobbuje się na rzecz totalnej likwidacji akwizycji. Swoją drogą ciekaw jestem wyników sprzedażowych OFE za pierwszy i drugi kwartał 2010 oraz za cały rok. Czy dotychczasowi liderzy rynku, wraz z obniżeniem wynagrodzeń dostaną zadyszki? Wszystko na to wskazuje, oj będzie się działo.

776 mln zł dla PTE

Jeszcze dwa, trzy lata temu i wcześniej dziennikarzom nie podobały się zyski jakie osiągały PTE. Zyski, które jak często pisano,Towarzystwa Emerytalne transferowały po za granice naszego kraju do spółek matek. Jeżeli prześwietlimy strukturę zestawienia finansowego za 2009 rok, oto co zobaczymy:
- 2'032'011'475,05 zł przychodu pobrały PTE z opłat od wpłacanych składek oraz za zarządzanie,
- 446'365'856,06 zł stanowiły koszty usług akwizycyjnych,
- 766'282'280,55 zł stanowił zysk netto PTE.

Całkiem niezła rentowność, nawet pomimo faktu przeznaczenia blisko 1/4 przychodów na sprzedaż.

Ile zarabia statystycznie akwizytor OFE?

Biorąc pod uwagę dane zestawione przez KNF mamy ok. 79 tys. akwizytorów OFE. Przeciętnie w 2009 roku akwizytor OFE podpisał 14 umów, z jednej umowy średnio zarobił ok. 402,50 zł brutto. Co daje w sumie oszałamiającą kwotę (UWAGA) 5'635 zł brutto rocznie. Wytłuszczam ŚREDNIO!

Akwizytorem OFE może być każdy, kto ma średnie wykształcenie i nie był karany. Nie ma ograniczeń, w Polsce mamy miliony potencjalnych akwizytorów, a jednak w rzeczywistości jest ich niespełna 80 tysięcy. Dlaczego? Skoro można zarobić taaaaaakie kokosy na tej działalności, dlaczego nie ma większej liczby chętnych?

Likwidacja akwizycji tuż, tuż...

"W ub. roku obniżając znacznie opłaty, a także prowizje, ograniczyliśmy tę akwizycję, dlatego że OFE nie otrzymują za każdego kolejnego ubezpieczonego dodatkowych środków, jeśli przekroczą 45 mld zł w portfelu" - powiedziała Minister Fedak.

"Nieuczciwa akwizycja, którą prowadzą otwarte fundusze emerytalne, to jedna z tych patologii, z którymi musimy w czasie tej korekty (systemu emerytalnego - PAP) sobie poradzić" - podkreśliła Fedak zaznaczając, że żadnymi metodami administracyjnymi nie da się zupełnie ograniczyć akwizycji, poza zakazem ustawowym.

Teza postawiona na głowie.

Wniosek jest jeden. Likwidując akwizycję, zmniejszając wynagrodzenia akwizytorom OFE, więcej pieniędzy pozostanie w kieszeniach właścicieli PTE. To nie akwizytorzy pobierają opłaty z których są wynagradzani, ale PTE generują przychody na podstawie których decydują o tym jak wynagradzać akwizytorów! Przecież nie są to instytucje charytatywne. Skoro właściciele OFE są w stanie zapłacić sprzedawcom 22% przychodu (równocześnie zysk netto stanowi 38,2% przychodu), tak widocznie być musi, tak widocznie chce rynek. Drodzy czytelnicy tego bloga nie łudźmy się, że właściciel Funduszu Emerytalnego na skutek zmniejszenia wynagrodzeń akwizytorom, zmniejszy opłaty przyszłym emerytom. Wynagrodzenia akwizytorów OFE nie mają bezpośredniego przełożenia na wasze emerytury!

Komentarze (4)
Pomysłów na reformę OFE cd.
 Oceń wpis
   

Dochodzę do wniosku, że w Polsce na OFE (tak jak na piłce nożnej i służbie zdrowia) zna się każdy. Co polityk, ekonomista, dziennikarz, aktor, celebryta, prawnik, rolnik, rencista, profesor i emeryt, to... nowe pomysły na reformę systemu ubezpieczeń społecznych w Polsce.

Pan co się nie boi

W mojej opinii, wszystkie dotychczasowe pomysły przebił Pan Waldek



Pawlak twierdzi, że "KRUS jest po prostu dobrym, a przy tym prostym systemem emerytalnym". Dzisiaj rolnik płaci składkę na KRUS w wysokości 68 zł/mies., przedsiębiorca blisko 900 zł. Rolnik pobiera miesięcznie 600 zł emerytury, średnia emerytura z ZUS wynosi dwa razy więcej. Ale i tak najgorzej ma ten, który wie najmniej o podatkach, składkach (mowa o pracowniku etatowym, który średnio oddaje ze swej pensji 35%.), wszak pracodawca przelewa pensję netto na konto w banku, niczego z "własnej kieszeni nie trzeba wyjmować". Pracownik etatowy nie uniknie składek, natomiast przedsiębiorca nie musi płacić ponad 800 zł do ZUS co miesiąc. Może płacić podobnie jak rolnik ok. 70 zł/mies. i mieć ubezpieczenie społeczne. Od momentu wstąpienia do UE wystarczy odprowadzać składki w Wielkiej Brytanii, co wielu Polaków już robi. Każdy samozatrudniony (selfemploed), płaci ubezpieczenie 12 funtów miesięcznie + ubezpieczenie 8% od zarobku jest to proste rozwiązani bez kombinacji, UK gwarantuje po osiągnięciu wieku 67 lat 85 funtów tygodniowo tj.340 miesięcznie, jeśli ktoś chce więcej to płaci sobie sam, jest to banalnie proste. Jednak wypłacana kwota jest uzależniona od lat pracy - maksymalne stawki należą się osobom, które przepracowały min. 44 lata.

W rzeczywistości Pawlak po części ma rację - KRUS jest zdecydowanie tańszym systemem od ZUS, rolnicy o wiele później przechodzą na emeryturę niż pracownicy miast, jednak nadal jest to system niewydolny do którego wszyscy musimy dopłacać. Jednak zastanawia mnie co zrobi rząd w obliczu ucieczki jednoosobowych działalności gospodarczych z płaceniem ubezpieczenia społecznego za granicę? Być może to co zaproponował Pawlak? Zmniejszenie 900 zł haraczu na ZUS jest grą wartą świeczki dla każdego, kto potrafi zatroszczyć się o własne finanse. Wszak podobnie działają systemy emerytalne w krajach, takich jak Szwecja czy Kanada. Tam o to, co jest ponad standard, każdy troszczy się sam. Tylko skąd rząd weźmie pieniądze na wypłaty transferowe dla obecnych emerytów i rencistów? Czyimi pieniędzmi zasypie dziurę w postaci braku  środków dla 40letnich emerytogórników czy emerytopolicjantów? Tego Pawlak nie mówi.

Reasumując, Pawlak chciałby dać wszystkim emerytom po 600 zł/mies. niezła perspektywa, szczególnie dla kogoś kto przez lata odprowadzał  700-800 zł miesięcznie do ZUS. Jednak takie rozwiązanie jest nieuchronne, jeśli nie za rok to za 10, 20 lub 30 lat. Demografia rozwiąże problem Pawlaka, Tuska, Fedak, Rostowskiego i innych, którzy wówczas będa już na... emeryturze (!).

Komentarze (4)
O mnie
OFE blog
Od 2007 ofe.bblog.pl dostarcza informacji osobom zainteresowanym systemem emerytalnym. Ten blog wyraża subiektywne, osobiste poglądy jego autora na temat systemu emerytalnego.
Ankieta
Obecnie jestem w OFE:
AEGON
Amplico
Allianz
Axa
Bankowy PKO BP
Aviva
Warta
Generali
ING
Nordea
Pekao
Pocztylion
Polsat
PZU
Najnowsze komentarze
2016-10-07 12:36
30latekX:
Przejedzą składkę zabraną z OFE
to już chyba najlepiej umrzeć :/ wtedy środki zgromadzone na OFE są przynajmniej przeznacozne[...]
2014-09-16 09:00
ziomek1234:
1 mld zł od rządu dla właścicieli OFE gratis!!!
Też tak myślałem ale ten fundusz gwarancyjny to nie z pieniedzy OFE był utworzony tylko z[...]
2014-01-23 16:27
ofedlaciebie:
1 mld zł od rządu dla właścicieli OFE gratis!!!
Dziękuję za inspirację, kiedyś już takie wpisy powstawały, ale na bblogu mam opublikowanych[...]
2014-01-23 16:01
ogrzewanie-podłogowe:
1 mld zł od rządu dla właścicieli OFE gratis!!!
Eh, trzeba szukać innych sposobów na zabezpieczenie emerytalne. Może autor bloga coś by w tym[...]
2014-01-20 02:27
doniusiuspo:
1 mld zł od rządu dla właścicieli OFE gratis!!!
Sprawa istotna, jednak totalnie ignorowana przez mainstream. Ciekawe kto ile dostal, a kto[...]