Premier Donald Tusk zaprzeczył, ale Wiceminister zaprzeczył słowom Premiera:
"- Nasze propozycje są nadal aktualne. Pieniądze przyszłych emerytów miałyby w większym stopniu trafiać do ZUS" - powiedział wiceminister finansów Ludwik Kotecki. Chodzi o zmniejszenie składki przekazywanej do OFE o ok. 60% z 7,3% do 3%. Zatem już nic nie wiadomo - czyli "czeski film" w reżyserii Rostowski&Fedak&Tusk...

Punkt widzenia zależy od puntku siedzenia
Prof. Orłowski w czasie konferencji na SGH utarł nosa Rostowskiemu i odsłonił mechanizmy funkcjonowania na styku nauka-polityka. Stwierdził, że przeprowadzenie reformy emerytalnej było bardzo dobrze odbierane przez ekonomistów, ponieważ miało skłonić kolejne rządy do większych oszczędności. "- Kiedy dług jest jawny, trudniej ukryć, że zadłużenie państwa szybko narasta i konieczne są cięcia w wydatkach". Wśród zwolenników jawności długu publicznego był... obecny Minister Finansów Jacek Rostowski (oczywiście działo się to zanim został ministrem). Jak powiedział prof. Orłowski "Dopiero teraz minister Rostowski zmienił zdanie". Niestety tak ten świat funkcjonuje, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Sąsiedzi już zmniejszyli składki
Na Litwie zmniejszono wyskość przekazywanej składki do prywatnych funduszy emerytalnych z 5,5% do 2% wynagrodzenia. Na Łotwie cięcia były jeszcze bardziej radykalne, bo zmniejszono je z 8% do 2%. Natomiast będąca w tragicznej sytuacji makroekonomicznej Estonia na dwa lata w ogóle zrezygnowała z odprowadzania składek na konta funduszy emerytalnych. Czy do tego grona państw nadbałtyckich dołączy Polska?
Najpóźniej za 20 lat w Europie nie będzie pieniędzy na emerytury
Polska reforma emerytalna sprzed ponad 10 lat może się okazać dla polskiego systemu emerytalnego zbawienna. My dyskutujemy nad problemami systemu już dzisiaj, a w innych państwach temat chowa się pod dywan. Najgorzej sytuacja wygląda we Francji, gdzie ludzie są przyzwyczajeni do swoich przywilejów i nawet próba wywołania dyskusji nt. emerytur doprowadziła do masowych strajków, które skutecznie sparaliżowały kraj. Zadłużenie z tytułu obciążeń systemu emerytalnego Francji szacuje się na blisko 6-krotność tamtejszego PKB (!)




